Łubieńska: Gdzie się podziały tamte romanse?
lokalne newsy, sob., 03/20/2010 - 12:00
Już nasza noc poślubna była dziwna. Wyznał mi nagle, że jest tajnym kurierem i musi wyjść. Zniknął na kilka dni. Potem spotykam na ulicy Dziubdziusia, jego kolegę. I on mówi: „Pani Krystyno, puściła pani tak Erazma? W noc poślubną? My już od trzech dni w brydża gramy!"
